Obóz szkoleniowo-wypoczynkowy Karate Kyokushin - Ząb k. Zakopanego 2009

W dniach od 22 do 30 czerwca 2009 roku w miejscowości Ząb k. Zakopanego, I.K.O. Matsushima Klub Sportowy „MUSHIN” zorganizował już 6. obóz szkoleniowo-wypoczynkowy Karate Kyokushin. Tradycją stało się organizowanie tego typu imprezy kończącej dany rok szkoleniowy. W obozie uczestniczyło 41 osób. Wspaniała baza szkoleniowo-wypoczynkowa, a przede wszystkim wspaniała i ciepła atmosfera tworzona przez uczestników obozu, właścicieli ośrodka oraz personelu pomocniczego. Do dyspozycji mieliśmy boisko ze sztuczną nawierzchnią – oświetlone, salę dyskotekową, dwie małe salki treningowe, bufet czynny do późnych godzin, salę ze stołem bilardowym, piłkarzykami oraz zestawem kina domowego. Jak sama nazwa wskazuje był to obóz szkoleniowo-wypoczynkowy. Dzień rozpoczynaliśmy od porannego rozruchu, który trwał około 45 minut. Składał się na niego poranny bieg oraz ćwiczenia ogólnorozwojowe. Mając do dyspozycji kilku instruktorów Karate, każdego dnia prowadzony był on przez kogo innego. Ponadto w ciągu dnia odbywały się treningi ogólne bądź w mniejszych grupach treningowych, z których każdy poświęcony był innej tematyce. Ale kolejne dni obozowe to nie tylko treningi Karate. To przede wszystkim gry i zabawy zespołowe, pogadanki, dyskoteki, rozgrywki piłki nożnej, zawody siłowo-wytrzymałościowe, jak również oglądanie filmów o tematyce Karate Kyokushin. To również wycieczki piesze po okolicznych terenach, wycieczka na Gubałówkę. To wyjazd do Zakopanego do Aqua Parku. Wyjazd do Niedzicy i rejs statkiem po Jeziorze Czorsztyńskim. Ogniska z pieczeniem kiełbasek, nocny trening, a w ostatnim dniu każdy z uczestników tradycyjnie miał do zaprezentowania solowo bądź zespołowo uprzednio przygotowanego krótkiego programu artystycznego. Jak widać na nudę nie było czasu. Mimo niekorzystnych zapowiedzi prognoz pogody przez ośmiodniowy czas pobytu na obozie, jedynie jedną godzinę spędziliśmy na treningu w sali. Jak widać również aura okazała się dla nas łaskawa. Lecz wszystko co dobre kiedyś się kończy. I tak było z naszym obozem. 30 czerwca 2009 roku cała ekipa szczęśliwie wróciła do Szydłowca. Do następnego obozu….

Przyjaciele klubu: