III Mistrzostwa Świata I.K.O Matsushima Karate Kyokushin - Japonia - 29-30.11.2008 roku

W dniach 29-30 listopada 2008 roku w dwustutysięcznym miasteczku Isesaki w Japonii odbyły się 3 Mistrzostwa Świata w Karate Kyokushin Organizacji I.K.O. Matsushima. Organizacja ta na dzień dzisiejszy skupia 60 krajów z całego świata, w których działa 500 Branch Chief (dyrektorów generalnych). Polskę na mistrzostwach reprezentowali sensei Robert Wyciszkiewicz - Dojo Operator Poland i sempai Mariusz Szymkiewicz.W mistrzostwach udział wzięło 400 Branch Chief oraz 132 zawodników i 43 zawodniczki ze wszystkich kontynentów świata. Ogromna impreza i niezapomniane wrażenia.

Z Polski wylecieliśmy 26 listopada o godzinie 7,05. W Tokio byliśmy 27 listopada o godzinie 9,30 (różnica czasowa +8 godzin). O 13,00 autokarami wszystkie ekipy zostały przewiezione do miasteczka Isesaki, a następnie rozlokowane w kilku hotelach. To kolejne 4 godziny podróży, w większości przebijanie się przez zatłoczone ulice Tokio. Ogromne zmęczenie i dość wrażeń, jak na pierwszy dzień podróży. Mimo tego po ulokowaniu się w hotelu, nocne zwiedzanie miasta. Następny dzień to pobudka o godzinie 7,00, śniadanie (inna zdrowa kuchnia, mnóstwo świeżych warzyw oraz owoców) i czas wolny do godziny 15,30. O 16,00 uczestniczyłem w seminarium sędziowskim w Dojo u Kancho Matsushimy. Niezapomniane przeżycie, jakbym był w Dojo samego Mas Oyamy - mówi sensei Robert Wyciszkiewicz. Drewniana podłoga, tradycyjne przyrządy do ćwiczeń oraz mnóstwo fotografii jeszcze z czasów życia Oyamy. Po kilku minutach Dojo zapełniło się Branch Chief z całego świata, a pośród nich ja przedstawiciel z Polski. Przyjazna atmosfera, mnóstwo serdecznych gestów, wspomnień. Podczas seminarium zostały wybrane składy sędziowskie i przeprowadzono szkolenie dotyczące sędziowania w czasie mistrzostw. Znalazłem się w zespole Gary Viccarsa 6 Dan - legendy karate Kyokushin z Australii. Po trzygodzinnym seminarium powrót do hotelu i ponowne nocne zwiedzanie miasta.

Dzień 29 listopada to pierwszy dzień mistrzostw. O godzinie 9,00 wszystkie ekipy stawiły się w Public Gymnasium w Isesaki. Potężna hala sportowa. Prezentacja ekip z poszczególnych krajów. Uroczyste otwarcie mistrzostw. Przemówienia Kancho Yoshikazu Matsushimy, Hanshi Johna Taylora, przedstawicieli władz miasta oraz złożenie przez zawodników uroczystej przysięgi walki fair play. I zaczęło się... szybkość, siła i ogromna wytrzymałość na otrzymywane ciosy. Walka ostra w formule full contakt (bez ochraniaczy). Kilka pięknych nokautów, po których zawodnicy opuszczali tatami z pomocą służb medycznych. Mimo wszystko przyjacielska atmosfera i pełno serdecznych gestów. Ciężką walkę stoczył sempai Mariusz Szymkiewicz z Szydłowca z reprezentantem Rosji. Mnóstwo potężnych ciosów ze strony obydwu zawodników. Walka trwała pełne 3 minuty i zakończyła się zwycięstwem Rosjanina przy wskazaniu sędziów 3 do 2. Bardzo udany występ naszego reprezentanta. Po ciężkim dniu o godzinie 21,00 powrót do hotelu. Nie starczyło już sił na zwiedzanie miasta. Następny dzień to walki ćwierćfinałowe, półfinałowe i finałowe. Zakończenie mistrzostw o godzinie 20,00. Pomiędzy walkami pokazy równych sztuk walki oraz kultury japońskiej w śpiewie i tańcu. Dwa dni mistrzostw to dla mnie ciężka praca. Pięciokrotnie stawałem jako sędzia: dwukrotnie jako sędzia techniczny, dwukrotnie jako liniowy w walkach eliminacyjnych i ćwierćfinałowych. Ponadto z grona wszystkich sędziów został wybrany pięcioosobowy skład sędziowski do testów tameshiwari (łamania desek) przed walkami finałowymi mężczyzn, w którym również miałem zaszczyt się znaleźć. To ogromne wyróżnienie, a przede wszystkim doświadczenie sędziowania kilkunastu pojedynków i to na mistrzostwach świata. Kolejny raz zwycięstwami okazali się zawodnicy Rosji i Iranu. Po uroczystym zakończeniu mistrzostwa, jak również rozdaniu pucharów i nagród wszyscy Branch Chief i zawodnicy udali się na Sayonara Party (pożegnalne przyjęcie). Najpiękniejszy w tym wszystkim jest to, że idea POKOJU, która była marzeniem Masutatsu Oyamy jest kultywowana po dzień dzisiejszy. Twarda i czysta walka na macie, a poza nią mnóstwo szczerych i przyjaznych gestów. Wspaniała zabawa na sayonara party. Zawodnicy Iranu, Izraela, Rojsji, Gruzji, Afganistanu i wielu innych państw, których przywódcy znajdują się w długotrwałych konfliktach niekiedy zbrojnych, zapominają o wszystkim i są jedną wielką rodziną. Wszyscy rozmawiają, śpiewają i bawią się razem. Karate Kyokushin ponad podziałami.

W dniu 1 grudnia od godziny 9,00 do 12,30 uczestniczyłem w międzynarodowej konferencji przedstawicieli krajowych Karate Kyokushin, na której dokonano podsumowania czteroletniego okresu działalności organizacji oraz zapoznano się z planami na kolejne lata. O godzinie 13,00 uroczysty lunch wszystkich Branch Chief, a następnie seminarium szkoleniowe - wspólny trening przeprowadzony przez Kancho Yoshikazu Matsushimę. W seminarium wzięło udział około 190 karateka z całego świata. Trening trwał jedynie 4 godziny. Następnie powrót do hotelu. Ostatnia noc i powrót do kraju. Przez cały czas pobytu w Japonii towarzyszył nam jeszcze wtedy sensei Roman Kucfir - Branch Chief U.K. To on w 1978 roku w Szydłowcu rozpropagował Karate Kyokushin, które po 20 latach przerwy w 2000 roku przeżyło swoje odrodzenie. Wspólnie z sempai Mariuszem 2 grudnia wróciliśmy do Polski. Sensei Roman po siedmiogodzinnym egzaminie pomyślnie złożonym przed Kancho Matsushima uzyskał stopień mistrzowski 5 Dan oraz tytuł Shihan. Ogromne gratulacje i zaszczyt również dla naszego miasta.

Pobyt w Japonii wywarł na nas ogromne wrażenie. To całkiem inny świat. Wspaniała organizacja na każdym kroku. Nadzwyczajna uprzejmość i grzeczność wszystkich ludzi. Ogromne dziedzictwo kulturowe. Mam jedynie nadzieję, że w 2012 roku uda nam się już w większym gronie ponownie uczestniczyć w kolejnych mistrzostwach świata w Japonii. Karate Kyokushin ma ogromną tradycję i korzenie, starajmy się żyć według jego idei w taki sposób, w jaki jest to przekazywane przez lata, a będziemy lepszymi ludźmi.

Chętnych do podjęcia się tego wyzwania zapraszam na treningi od poniedziałku do piątku - kontakt 660 631 863

sensei Robert Wyciszkiewicz.

Przyjaciele klubu: